Dec 29, 2013

Viva Mexico!

Ci, którzy kiedyś tu wchodzili, są teraz pewnie trochę zdziwieni, że pojawiło się na blogu coś nowego i w dodatku nie związanego z modą. Jednak dawni  bywalcy pamiętają,  że oprócz stylizacji, co jakiś czas wrzucałam też krótkie fotorelacje z podróży. Mimo, że od blisko półtora roku nie publikuję nowych postów, postanowiłam wrócić tu ze zdjęciami z ostatnich wakacji, które zafundowałam sobie w środku aktualnej zimy. Doszłam do wniosku, że fajnie byłoby uzupełnić dotychczasowy zbiór najciekawszych obrazków z moich małych `misji` ;). No i voila, tym sposobem lądują świeżutkie fotki z Meksyku i Gwatemali

Plaża w Tulum. To zdjęcie mówi samo za siebie ;)
Nie ma nic lepszego niż leżenie pod palmą i opalanie się w 30-stopniowym upale podczas, gdy w Polsce szaleje orkan Ksawery, jest zimno i depresyjnie. Ale poza plażowaniem w ciągu tych 3 tygodni miałam też okazję zobaczyć najciekawsze rejony Ameryki Środkowej, na własne oczy zobaczyć jak tysiące lat temu żyli Majowie i z bliska przyjżeć się latynoskiej kulturze. Dobra, przyznaję że dosłownie na palcach jednej ręki mogę policzyć hiszpańskie słowa, które znam, ale na szczęcie w pogotowiu zawsze był mój kompan podóży. On z dogadywaniem się nie miał najmniejszego problemu. 

Dworzec w Belize.
Pyszności prosto z kuchni gwatemalskich gospodyń domowych.
Pelikany w Playa del Carmen chętnie podchodziły do turystów. W zamian mogły liczyć na małą przekąskę w postaci świeżych sardynek.
A tak wyglądała jedna z ruin Majów (Tikal, Gwatemala).
Pożywne śniadanko we Flores (Gwatemala).
Plaża w Cancun
Meksyk i Gwatemala zrobiły na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Tubylcy, choć z pewnością nie należą do najpiękniejszych narodów świata, mają w sobie mnóstwo cech, których my Polacy moglibyśmy im pozazdrościć. Są uprzejmi, pomocni i bardzo wyluzowani. No ale nie ma się co dziwić, skoro niemal codziennie budzą ich promienie słońca, a temperatura w ciągu dnia nawet zimą nie schodzi poniżej 25 stopni. Żyć nie umierać...

Plaża w Tulum. Choć słońce schowało się za chmurami, raczej nie miałam na co narzekać;)

Oprócz Meksyku i Gwatemali przejazdem odwiedziliśmy też Belize, byłą kolonię angielską. Jednak po krótkiej wizycie w tym państwie mamy niezbyt miłe wspomnienia i niewiele ciekawych zdjęć. Za każde jednorazowe przekroczenie granicy państwa turysta musi płacić kilkadziesiąt złotych, a jeden nocleg kosztował nas tyle, co 3 doby w meksykańskim czy gwatemalskim hostelu. Ale to jeszcze nic w porównaniu z tym, co zastaliśmy na miejscu. Belize City, gdzie przyszło nam nocować, zapamiętam jako bardzo biedne i obskurne miasto. Na ulicach królują czarnoskórzy faceci przypominający groźnych gangsterów rodem z amerykańskich thrillerów, a wzdłuż ulic rozciągają się zawalające się drewniane domy, o dziwo nadal zamieszkałe. Na szczęście krótko tam zabawiliśmy i z powrotem wróciliśmy do naszej ulubionej miejscówki Playa del Carmen.

Chcecie zobaczyć zdjęcia z moich wcześniejszych wyjazdów? Podsyłam linki:


Do zobaczenia,
Ida.

Aug 19, 2012

Today's look

(top,skirt-h&m, heels-aldo, bag-parfois)

W końcu wracam po dłuższej nieobecności. Niestety intensywna praca nie sprzyja blogowaniu, ale nie zamierzam się poddawać. Co sądzicie o tym zestawie?

[Finally I'm back after long absence. Unfortunetaly intensive work doesn't foster blogging, but I won't give up. What do you think about this look?]


See you next time,
Ida.
                             

Aug 1, 2012

My new beauties

(Vintage Albanese Roma shoes)

Nie mogłam się powstrzymać i musiałam przeznaczyć im oddzielny post :)
Te zamszowe cacka wyszywane kolorowymi kamieniami kupiłam w ulubionym second handzie. Los chciał, że idealnie pasowały do mojej stopy więc nie zastanawiałam się ani chwili. (Szczególnie że kosztowały tylko 25zł i nie nosiły żadnych śladów użytkowania). Po wyjściu ze sklepu wiedziałam tylko, że te cuda mają włoską metkę z napisem "Albanese Roma". Na początku nazwa firmy nic mi nie mówiła, ale po wygooglowaniu jej nazwy jeszcze bardziej doceniłam ten zakup. Okazało się, że Albanese Roma to włoska marka, która prężnie działała w latach 50/60 i znacząco zapisała się w historii buta. A co więcej, z jej projektów do dziś inspirację do tworzenia czerpią m. in. Marc Jacobs czy Muccia Prada. 
Obiecuję, że jeszcze mnie w nich zobaczycie.

[These beauties I bought in my favourite second hand. At first I didn't know that Albanese Roma is Italian brand which was rapidly developing in 50/60'-ies and relevantly went down in history of shoes. Now is insiration for Marc Jacobs and Muccia Prada.
I promise, you'll see me in them soon.]


See you next time,
Ida.
                         

Jul 28, 2012

Weekend


(blouse-Marks&Spencer, shorts-zara, hat-vintage, wedges-hego's)

To magiczne miejsce znajduje się 300 metrów od mojego domu i nazywa się "Ranczo wodne". Co prawda, nie można się tam kąpać, ale można posiedzieć nad wodą, poopalać się i schłodzić np. zimnym piwem. Czy jest coś lepszego w tak upalne dni jak ten?

This magic place near my home is named "Water rancho". Unfortunately swimming there is forbidden but it's posibble to sit at the lake, get to sun-bathe and drink cold beer. Is there anything better to do in as hot days as this?


See you next time,
Ida.


                          

Jul 17, 2012

Shopping story

(shirt-mango, short top-vintage, shorts-topshop, shoes-zara)

Okres przecen wciąż trwa, ale jest mi naprawdę ciężko znaleźć coś sensownego spośród tysięcy ciuchów z sieciówek. Wy też tak macie? Znacznie bardziej wolę odwiedzać mój ulubiony second hand, w którym zawsze będzie na mnie czekał najlepszy pan sprzedawca na świecie. Dlaczego najlepszy? Dosłownie w mig rozpoznał moje upodobania i za każdym razem kiedy do niego przychodzę, on wyszukuje dla mnie naprawdę same fajne rzeczy. Czasem nawet znajdą się unikaty, takie jak włoskie buty - istne cuda (już niedługo na blogu), czy top wyszywany koralikami z ostatniego posta. Taki sklep to ja rozumiem.

Eng.[Have you got the same problems like me to find something interesting on sales. Much more I'd rather go to my favourite second hand where works the best shop assistant in the world. Why the best? Becouse he very quickly recognised my style and since then he always finds for me really nice and unique things like Italian shoes (soon on my blog) and the top from the last post.]



See you next time,
Ida.
                       

Jul 13, 2012

Inspired by manga

(blouse,pants-vintage, shoes-h&m)

Dzisiaj sesja inspirowana japońską mangą. Oczywiście nie mogło zabraknąć odpowiedniej fryzury i żywych kolorów. Zabawa photoshopem jest bardzo przyjemna i odstresowująca. Polecam ją każdemu, ale pamiętajcie - róbcie to z UMIAREM :)

This post is inspired by Japanese manga. Fun with photoshop is very relaxing, but remember - not too much :)  




See you next time.
Ida.

Jun 26, 2012

Ultra short pants

(sweatshirt-zara, ultra short pants-dolce&gabbana, belt-vintage)

Wśród kolekcji na ten sezon kilku projektantów pokazało coś co od razu wpadło mi w oko. Ultra krótkie spodenki w stylu lat 50. i 60. chociaż nie nadają się na ulicę, podbiły serca wielu z nas. Świetnie modelują sylwetkę i optycznie wydłużają nogi. Są moim ulubionym trendem tego lata. Jak Wam się podobają?

[Ultra short pants are my favourite trend of this season. They make legs look longer and perfectly model figure. What do you think about them?]


See you next time,
Ida.